środa, 31 grudnia 2014

GRUDZIEŃ W SŁOWACH--BYŁO MINĘŁO

Coraz bliżej Nowego Roku więc to czas ostatnich podsumowań, refleksji nad tym co spotkało nas. Ten rok przeleciał mi bardzo szybko - mam wrażenie ,że po 18 czas zaczął wariować i pędzi nieubłaganie.

Rok 2014 
-jest dla mnie rokiem ,w którym działo się wiele rzeczy- przychodzą mi na myśl same chwilę szczęścia, są jednak i te przykre oraz niespełnione cele, które ciągną się i zostały dopisane do postanowień na Nowy Rok.

-jest to dla mnie okres bardzo pouczający i z wielu sytuacji w tymże roku wyciągnęłam wnioski. Jestem można powiedzieć mądrzejsza i nauczyłam się na własnych błędach. Jednym z nich jest nieśmiałość, brak pewności siebie i niezdecydowanie - przez które dużo dobrych  rzeczy mnie omija. Czasami mam wrażenie ,że moje nudne dotychczasowe życie będzie tak trwać do śmierci. 
Monotonia - za to przede wszystkim wezmę się w  Nowym Roku.

-to też bardzo rodzinny rok :wiele spotkań w tym gronie, dużo wsparcia i radości bycia razem ,i to nie tylko w okresie grudniowych świąt ale calutki rok.

Czy jestem szczęśliwa z przebiegu roku 2014? Powiem tak średnio. Na pewno ten rok jest lepszy od 2013 ale wciąż mam poczucie niespełnienia, braku czegoś. Poczucie ,że nie zrobiłam czegoś więcej, co mogłam osiągnąć. Jestem jednak dobrej myśli na Nowy 2015 ROK. 





                 Życzę wam kochani przede wszystkim zdrowia gdyż ono dodaje siły do spełnienia celów,
                                                            marzeń i do życia w szczęściu. 



A tutaj linki do wszystkich wpisów wyzwania u :RÓŻOWEJ KLARY - GRUDZIEŃ W SŁOWACH

Pozdrawiam :*
Czytaj dalej

niedziela, 28 grudnia 2014

Pierniczki- przepis

Kilka osób pytało mnie o przepis także bardzo proszę ;)


Składniki:
-6 dag margaryny lub masła
-14 dag cukru pudru
-6 łyżek miodu
-1 przyprawa do pierników
-40 dag mąki
-2 jajka
-2 łyżki kakao
-1 łyżeczka sody
- 2 łyżki śmietany



Wykonanie:
-wyrabiamy ciasto , wałkujemy (kto jak lubi) moje mają 2 cm grubości. 
-pieczemy 10-15 min w 180 stopniach.


Smacznego!
Czytaj dalej

sobota, 27 grudnia 2014

GRUDZIEŃ W SŁOWACH- SMAK ŚWIĄT

To już przedostatni post  projektu Różowej Klary.

Pierwsze Święta od paru dawnych lat płyną w miłej,rodzinnej  atmosferze. Najważniejsze jest ciepło i miłość bijącą od rodziny własnie podczas tych Świat- raz do roku. Zawsze był pośpiech, walka z czasem bo goście do nas przyjadą ,a że mamy dużą rodzinę to było ich koło 30. Uff tyle pracy ;(
Ale nie w tym roku! - Święta spędziliśmy tylko z tymi których najbardziej cenimy, kochamy bo to właśnie dla takich najbliższych ludzi warto poświecić pracę nad przygotowaniami. Nie było złości ale za to szczere łzy radości , nad którymi  nie mogliśmy zapanować na Wigilii.

Mniej placków, mniej sałatek ale za to szczery uśmiech i odpoczynek, a nie praca w pocie czoła. Święta to dla mnie był zawsze czas wyrzeczeń bo zawsze gości stawiało się na pierwszym miejscu ale hello gospodyni domu nie będzie cały czas usługiwać  więc podział obowiązków najważniejszy.  

Smak Świąt -najważniejsze pierniki ,które tego roku wyszły przepyszne i mięciutkie zaraz po upieczeniu. To właśnie one kojarzą mi się z tym okresem. Zrobiłam 5 blach i każdy zachwycał się nimi.A najważniejsza i najlepsza  jest  dekoracja -rozbudzenie wyobraźni nad kształtem i charakterem ozdób. 



Lubicie pierniczki?
Czytaj dalej

Przeczytam tyle ile mam wzrostu

Książki są moją nieodłączną częścią. Czasem mam okres gdy czytam nie przerwanie kilkanaście książek jedna po drugiej ,a czasem w ogóle nie czytam. Tak więc zapisałam się do wyzwania na 2015r, które polega na przeczytaniu książek tyle ile mam wzrostu. Czyli 168cm  ;) Mam nadzieję,że mi się uda.


Zapraszam wszystkich do udziału od stycznia ,a wyzwanie organizuje dzosefinn.blogspot.com .


Przeczytane pozycje i ich centymetry(na czerwono moje  ulubione i polecone prze zemnie)

1) ''Więzień nieba''- Carlos Ruiz Zafón = 2,6cm 
2) ''Cień wiatru'' – Carlos Ruiz Zafón    =3,6cm 
3) ''Światła września''- Carlos Ruiz Zafón = 1,8cm 
4) ''Magiczna gondola '' = Eva Vóller = 3,1 cm 
5) ''Największy lęk''- Linwood Barclay = 3,1 cm
6)''Niezapominajki''- Ewelina Kłoda= 2,5 cm
7)''Kwiat pustyni'' - Waris Dirie =2,1 cm
8) ''Worek kości'' - Stephen King = 3 cm
9) ''Miedziana plaża'' -Jayne Ann Krentz = 2,5 cm
10) ''Cuda''- Stuard Wilde= 1cm
11) ''Potęga podświadomości''-Joseph Murphy= 1,9cm 
12) ''Świadomy oddech''- Leonard Orr = 1cm
13) ''Odmień swój umysł, odmień swoje życie ''= 3,2cm
14) ''Uśmiech losu''- Jayne Ann Krentz = 1,9cm 
15) ''Gdy budzi się dusza'' - Cindy Woodsmall=2,6cm
16) ''Zanim umrę''- Jenny Downham =2,3 cm
17) ''Kiedy odszedłeś''- Maggie O'Farrell = 2,5 cm
18) ''Moje miejsce na ziemi ''- Elizabeth Adler = 2,2 cm 
19) ''Po schodach do nieba'' - Betty J.Eadie = 1,6cm
20) ''Zacisze Gosi '' - Katarzyna Michalak = 2,2 cm
21) ''Anioł'- Cliff McNish= 2,3cm
22) ''Przypadek sprawił''- Barbara Rybałtowska =1,6 cm
23) '' Chłopiec w pasiastej piżamie ''- John Boyne =1 ,5 cm
24) ''Lawendowy pokój''- Nina George = 2,9cm
25) '' W dżungli podświadomości '' - Beata Pawlikowska - 3,5cm

edit- 09.01.2016

Razem=  58,5 cm

Jak widzicie nie udało mi się uzyskać 168cm. Cieszę się jednak,z chęci i motywacji do przeczytania 25 książek. W tym 2016 roku już koniec z centymetrami , teraz skupię się na ilości - koniecznie więcej niż 25 ;)




Czytaj dalej

niedziela, 21 grudnia 2014

GRUDZIEŃ W SŁOWACH -...NIE MOGĘ ŻYĆ BEZ....

Człowiek potrzebuje do życia wiele rzeczy. Narastający postęp sprawia ,że tych rzeczy jest coraz więcej i więcej. Wielką tragedią byłoby odłączenie prądu, światła, wody na tydzień ,a co dopiero na parę miesięcy. Aby przeżyć potrzebujemy tlenu ,ciepła,pożywienia, ubrań, drugiego człowieka.

Każdy z nas ma swoją hierarchię wartości ,a w niej zdrowie, rodzina, wiara, przyjaźń, szczęście i inne -ile ludzi tyle przymiotów.  Często jest tak ,że zapominamy o tych rzeczach , a to one nadają sens naszemu życiu. Pomyślcie o tym!

Dzisiaj notka z projektu Różowej Klary -,,Grudzień w słowach'' troszkę zmodyfikowana ale mam nadzieję ,że nie macie mi za złe.


 Przed świętami  w grudniu (15-21.12) nie mogę ,żyć bez:
  • Porządków domu - to zawsze na mnie spada odpowiedzialność za sprzątnie domu. Jestem osobą która lubi mieć wszystko po swojemu dlatego w tych pracach sama planuję jak i co będę sprzątać -każdy w domu wie ,że nie należy mi rozkazywać w tej kwestii. Po prostu lubię sprzątać ;)
  • Ubierania choinki- już udekorowana (w tym roku szybciej) -koloru złoto-niebieskiego z dodatkiem czerwonych gwiazdek , które po prostu psują wygląd ale ok mama się uparła więc są;
  • Robienia stroików z żywej choiny- naoglądam się na internecie jak blogerki je robią i wydaje się to bardzo łatwe ale ja nie jestem tak utalentowana, coś wyjdzie ale nie takie piękne jak na zdjęciach ;
  •  Ubieranie domu zewnątrz - mam w oknie gwiazdę świecącą i świeczki wokół obrazu ze stajenki i będzie pięknie to widać z pola oraz nad drzwiami przewiesiłam łańcuch zielony udekorowany kolorowymi, świecącymi  bombkami;
  • Kupowania  prezentów i ich pakowania ;
  • Pieczenia ciasteczek- począwszy od pierniczków, amoniaczków , półfrancuskich po torciki i rurki,to zadanie mojej mamy bo ona uwielbia piec (ja jej tylko pomagam) ;
  • Obmyślania  jakich  placków i sałatek zrobimy na święta;
  • Zapraszania  rodziny na Wigilię;
  • Przygotowań pierogów ,uszek ,które zamrażamy na Wigilię.

A jak wy przygotowywałyście się na święta  w tym mijającym tygodniu ? 

                    
Powiązane wpisy:







Czytaj dalej

sobota, 13 grudnia 2014

GRUDZIEŃ W SŁOWACH- SPOSÓB NA ZIMOWE DNI

Drugi  post z projektu Różowej Klary- Sposób na zimowe dni.


Nie lubię zimy, ta pora roku sprawia ,że jestem ospała , leniwa i tracę chęć do działania.
 Mam jednak kilka sposobów , które pomagają mi przeżyć tę porę roku.

1. Herbata -sypana zielona z imbirem i cytryną(nie tylko w domu ale tez na uczelni w termosie).


2. Balsamowanie, masaż ciała- to najlepszy czas aby zadbać o skórę. 


3. Kawa po południu ,która daje mi energii do nauki- bez niej o tej porze nie potrafię funkcjonować. 

4. Książki, filmy, blogi- w przerwach między nauką.


5.Sweterki w żywych kolorach dzięki nim czuję się wyraźniejsza i weselsza. 
To tylko część z nich mam jeszcze 5 :) Kocham cieplusie sweterki.


6. Owoce - czas na uzupełnianie witamin , świetna przekąska.



7. Rozwijam swoje zainteresowania, hobby.



A jakie wy macie sposoby na zimowe dni?
Miłego wieczoru ;)


Powiązane wpisy:
Czytaj dalej

czwartek, 4 grudnia 2014

GRUDZIEŃ W SŁOWACH -LIST DO samej siebie

Witajcie kochani dziś notka z projektu Różowej Klary . Akcja bardzo ciekawa dlatego zapraszam wszystkich do wzięcia udziału , a nawet przeczytania.


...............................................................................................................................................................



GRUDZIEŃ to miesiąc wszelkich przemyśleń odnośnie życia,odnośnie mijającego roku. Jest na pewno wiele rzeczy za które lubimy ten rok ,ale również takich co nas smucą.

GRUDZIEŃ  to dla mnie miesiąc planów, celów, które chcę osiągnąć w nowym roku. To najlepszy moment aby dokonać przemyśleń nad tym co będzie aby ten przyszły rok był lepszy od tego. Kto jak nie my stawimy czoła wszystkim przeciwnościom i sprawimy by nasze życie było weselsze, ciekawsze. To właśnie w dużej mierze od nas zależy co się wydarzy, bo to my mamy na nie duży wpływ.

Co robię  w tym miesiącu? Piszę list ale nie byle jaki :)

Tak jak w tytule piszę list do samej siebie. Opisuje w nim swoje uczucia, plany ,a nawet korzyści płynących z osiągnięcia tych celów. Ma on być dla mnie motywacją, zachętą, impulsem do ich wykonania. Czytam go właśnie wtedy gdy słabnie zapał, gdy tracę wiarę w siebie. Możemy otworzyć go w połowie roku i wykreślić rzeczy , które już wykonaliśmy lub położyć list w miejscu widocznym i zrobić to  na bieżąco. Następnie należy się skupić na kolejnych marzeniach celach .
To naprawdę pomaga!


Jak możemy to zrobić ?

  • Wystarczy kartka papieru , długopis i/lub koperta. Ja właśnie dziś zaczynam pisać .Na jednej stronie swoje cele zaś na drugiej słowa motywacje.Czasem dorzucam zdjęcia ,naklejki inspirujące :)


  • Innym sposobem jest napisanie listu na stronie internetowej Kapsuła czasu - polecam zaglądnąć. Piszesz list do siebie , ustawiasz datę kiedy chcesz go przeczytać i  tekst listu przychodzi ci na e-mail. Super sprawa.


A wy piszecie taki list?  Co o nim myślicie ?


Czytaj dalej

sobota, 29 listopada 2014

Włosy,włosy ,długie włosy były czy są moim marzeniem?

Na większości włosowych blogów możemy zauważyć długie włosy włosomaniaczek, zdjęcia inspirujące długowłose. Na początku zachwycałam się także tymi włosami , ale po pewnym czasie już nie wchodziłam na posty blogerek  ,które przedstawiały takie włosy. Dlaczego?Bo zamiast być zmotywowaną to ja ciągle myślałam o  szybkim poroście i długości za wszelką cenę.
Hej nie tędy droga -koniec! Przecież półdługie włosy też są bardzo ładne !

Obcięłam włosy 6cm. Nie żałuję ani trochę . Czuję się w krótszych lepiej i co ważniejsze wygodniej na chwilę obecną. Robię małe kroczki by ten mój włosowy kryzys załagodzić. Pierwszym krokiem było ścięcie włosów ,a następny opiszę w najbliższym czasie.


Plusy półdługich włosów:
  • łatwiej o nie  zadbać 
  • łatwiej rozczesać
  • jest wygodnie
  • krócej schną
  • mimo ,że są krótsze i tak można zrobić z nich ciekawe fryzury
  • mniej się plączą.



Kto powiedział,że tylko długie włosy są atutem kobiety. Półdługie też a nawet te krótkie. Ważne jest to by posiadaczka takich włosów była z nich zadowolona i dobrze się w nich czuła. Półdługie ,zadbane, zdrowe włosy są ładniejsze od tych długich  z przerzedzonymi końcami i zapuszczanymi na siłę.

To mój punkt widzenia odnoszący się do moich włosów. Nie marze już o długich włosach ale zdrowych i gęstszych. Obecna długość bardzo mi odpowiada. Wiadomo kobieta zmienną jest może kiedyś zmienię zdanie :)

A wy jaką długość włosów wolicie?
Czytaj dalej

sobota, 15 listopada 2014

Rewitalizująca maska do włosów z kawiorem- AVON

Nigdy nie zdarzyło mi się kupować kosmetyków w AVON - zamawianie było dla mnie nie wygodne ,wolę dotknąć produkt ,obejrzeć, poczytać.  Zdanie zmieniłam gdy w pobliskim mieście otwarto sklep właśnie z tej firmy z różnorakimi gazetkami i produktami. Skuszona promocją i kawiorem  w składzie kupiłam na 'spróbowanie'. Zapraszam więc do recenzji :)





Działanie :
Producent pisze by nakładać ją obficie na włosy, zwłaszcza kocówki i do tego trzeba się stosować by uzyskać najlepszy efekt ale trzeba uważać by nie przesadzić. Myję włosy i po odsączeniu z wody nakładam tę maskę i trzymam w turbanie 20 -30 min.

Włosy po tej masce są nawilżone , dociążone. Nie ma efektu puszenia czy elektryzowania. Włosy są błyszczące, śliskie i miłe w dotyku. Łatwe do rozczesania .Pachną niesamowicie -czuć nawet na drugi dzień od mycia kwiatowy zapach.

Po dłuższym stosowaniu jej zauważyłam poprawę kondycji moich włosów. Końcówki się nie niszczyły szybko ,a włosy się nie  strączkowaty i nie było mowy o kołtunach.




Plusy:
                       -opakowanie wygodne  nie wyślizguje się z rąk i łatwo wydobyć z niego maskę,
                       - konsystencja gęsta i bardzo dobrze rozchodzi się na włosach ,
                       - przepiękny kwiatowy zapach , który utrzymuje się długo po umyciu,
                       - jest  wydajna ,
                        - pozytywne działanie na włosach



Minusy:
                         - jeśli nałożymy za mało nie będzie efektu wow, a jak za dużo to przeciążymy włosy,
                         - u mnie powoduje łupież nakładana na skalp
                          -cena regularna 29 zł, na promocji 13-19zł

Zdecydowanie do niej powrócę :)


A Wy znacie tę maskę ? Kupujecie kosmetyki z AVON?
Czytaj dalej

środa, 22 października 2014

,,Cień wiatru'' Carlos Ruiz Zafón

Lubię czytać książki ,ale nie zawsze jest na nie czas. Mam pewien okres gdy w miesiąc przeczytam  5 lub w ogóle. Nie mniej  jednak jest to bardzo fajne rozwiązanie gdy czekamy na autobus, zajęcia; warto  przeczytać urywek w autobusie lub na nudzącym wykładzie.
Często  znajomi pytają jaką książkę im polecam albo abym coś opowiedziała o niej. Czytając parę miesięcy temu zapominam co działo się -jaka była fabuła. Natomiast pamiętam czy mi się podobała czy nie. Będę więc opisywać moje wrażenia po przeczytaniu książek, które moim zdaniem zasługują na uwagę.


,,Ludzie są gotowi uwierzyć we wszystko,tylko nie w prawdę''

Główny bohater Daniel Sempere wybiera się razem z ojcem na Cmentarz Zapomnianych książek. Tam wybiera sobie jedną z nich--,,Cień wiatru''Juliana Caraxa. Gdy pragnie przeczytać kolejne dzieła tego autora okazuje się ,że ktoś je niszczy ,pali. Od tego momentu zaczyna się dziać. Daniel razem ze swoim przyjacielem poszukują zaginionych książek oraz samego pisarza.Rozpoczyna się w jego niebezpieczna część życia przepleciona intrygami i namiętnościami.

,,W chwili kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go kochać na zawsze''

W czasie poszukiwań Daniel doznaje zauroczenia dziewczynami ale nie na długo. Przyjaźń przeradza się w trudną miłość. Czy Daniel przeciwstawi się rodzinie ukochanej? Czy odnajdzie pisarza i inne jego dzieła?


,,-Żle pan wygląda- zawyrokował.
  -Niestrawność- odparłem.
  -A co panu zaszkodziło?
  -Życie.''



Moje wrażenia:
Książkę bardzo szybko się czyta pomimo,że ma 520 stron. Śledząc książkę żyłam w jej mrocznym świecie z napięciem czekałam co wydarzy się później-jak zakończy się historia. Pisarz ma ciekawy styl -pisze lekko i bardzo przyjemnie się czyta. Lubię w niej to,że niesie ze sobą przesłanie, dużo refleksji na temat życia. Pismo jest przeplecione obrazami Barcelony(biało-czarnymi) co pozwoliło mi jeszcze lepiej wyobrazić sobie wydarzenia. Opis postaci ,a wierzcie mi ich jest bardzo dużo i czytając szybko idzie się pogubić- ich cechy  trafnie dobrane i dialogi sprawiały ,że chciałabym je poznać . Niesamowite uczucia towarzyszyły mi czytając to dzieło: radość, smutek i refleksja.


,,Książki są lustrem:widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie''



Gorąco polecam każdemu <3






Czytaj dalej

piątek, 17 października 2014

Liebster Blog Award #1

Mam wiele pomysłów na notki ale na nieszczęście zepsuł mi się aparat.Jakiś pech mnie prześladuje od tygodnia. Miałam w planie notki ze zdjęciami. Potrwa trochę z kupnem nowego bo mam parę innych spraw na głowie ale nie zapomnę o Was- będę pisać.           Ale nie o tym dzisiaj więc...


Wchodzę na blog ,a tu taka miła informacja. Cieszę się niezmiernie ,że zostałam nominowana.
To zasługa Beaty z bloga -http://bettysbb.blogspot.com/.  Bardzo ci dziękuję:) 





Zasady :

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."



Pytania które zadała mi Beata i moje odpowiedzi :


1. Co Cię skłoniło do założenia bloga?
Od roku ,a możne i więcej zaczęłam czytać blogi najpierw włosowe a potem o różnej tematyce. Zamarzyłam sobie ,żeby też założyć bloga - cząstkę mnie. Pisać o tym co mnie interesuje, co chcę zmienić w swoim życiu , do czego dążę. Moje przemyślenia są schowane głęboko w sercu , nie lubię mówić o moich opiniach , moim zdaniu o czymś ,a pisanie o tym sprawia mi dużo radości. 
2. Gdybyś miał(a) opisać się w 3 słowach jakie by one były?
wrażliwa, miła, skromna
3. Co uważasz za Twój największy atut? 
Hmm może to ,że umiem wysłuchać ludzi i doradzić 
4. Co Cię denerwuje?
Najbardziej denerwuje mnie bałagan. Tego nie mogę przeżyć i często w moim domu właśnie o to się kłócę z  rodziną. Lubie jak każdy przedmiot ma swoje miejsce i leży tam gdzie powinien.
5. Do czego masz słabość?
Do słodyczy i sukienek :)
6. Wolisz żyć spontanicznie czy mieć wszystko zaplanowane? 
To zależy mam taki dzień gdzie lubię mieć zaplanowane ale często właśnie wszystko spontanicznie bo dojeżdżam na uczelnie , pomagam w domu - nie mam jak zaplanować czasu bo jestem zależna od domu i tym co się tam dzieje.
7. Jakiej muzyki słuchasz? 
Wszystkiego po trochu- rap, hip-hop, pop,reggae. Nie mam ulubionej muzyki coś wpadnie mi w ucho i potrafię tego słuchać bez przerwy tydzień lub 2 ,a potem coś innego i tak w kółko.
8. Jaki jest Twój ulubiony napój?
Uwielbiam wszelakie soki prosto z sokowirówki- różne kombinacje. A jeśli nie to sok typu Pysio.
9. Jaka była Twoja największa wpadka? 
Największa hmm. Może na uczelni :) Mamy w Bibliotece 2 duże sale wykładowe (wygląd podobny do kina najniżej wykładowca i jego sprzęt ,a coraz wyżej miękkie fotele -krzesełka z podkładkami do pisania) jedna zielona , druga niebieska- a poznaje się po krzesełkach bo są tego samego koloru. Tak więc było to na końcu 1 roku. Z rana zaspana wpadam spóźniona na sale ,a miałyśmy etykę z najgorszym wykładowcą. Jakby nigdy nic siadam i rozkładam zeszyt. Po chwili koleżanka pisze smsa ,,gdzie mamy?" ,a ja pytam się z tyłu dziewczyn ,,w jakiej sali jesteśmy? ''. Wykładowca jak tylko to powiedziałam popatrzył się na mnie  i oczywiście skomentował moje zachowanie - i nie było to przyjemne bo nakrzyczał na mnie,że na wykłady przychodzi się wyspanym i myślącym - a pielęgniarka musi zawsze być do dyspozycji nie ważne od okoliczności.Do dziś koleżanki wypominają mi tą głupotę.
10. Czym się aktualnie zajmujesz w życiu?
Obecnie studiuję pielęgniarstwo.
11. Czego nie może zabraknąć w Twojej kosmetyczce?
Obowiązkiem jest pomadka ochronna i krem do rąk--mam ich kilka w domu, torebkach by nigdy nie zapomnieć jak gdzieś wychodzę.



Nominuję :
1.http://pata-patu.blogspot.com/
2.http://kreatywnoscnapaznokciach.blogspot.com/
3.http://fashionablehealth.blogspot.com/
4.http://goldshinebeauty.blogspot.com/
5.http://blondivy.blogspot.com/
6.http://strudelka.blogspot.com/
7.http://anittkova.blogspot.com/
8.http://makeup-trend-fashion.blogspot.com/
9.http://granivera.blogspot.com/
10.http://glamlipstick.blogspot.com/
11.http://aisakk.blogspot.com/


Teraz moje pytania do dziewczyn :
1. Jaką książkę poleciłabyś na jesienny wieczór?

2. Czego najbardziej nie lubisz robić?
3. Jeśli nie musiałabyś martwić się o pieniądze to co byś robiła w życiu?
4. Jaki najgorszy prezent otrzymałaś na urodziny/święta?
5. Czy jesteś zadowolona ze swojego wyglądu?
6. Szpilki ,baleriny czy trampki?
7. Co poprawia ci humor?
8. Gdzie spędziłaś swoje najlepsze wakacje i dlaczego ?
9. Czym zajmujesz się poza blogowaniem?
10. Twój największy sukces w życiu?
11. Jesteś domatorką czy lubisz spędzać czas poza domem?




Kochani polecilibyście mi jakiś dobry aparat cyfrowy? 


Pozdrawiam miłego weekendu :*


Czytaj dalej

poniedziałek, 6 października 2014

Sposób na motywacje #1

Jak się zmotywować? -żeby mi się chciało jak mi się nie chce. Każdy zadaje sobie to pytanie przed nauką, treningiem czy pracą.  Motywacja - gotowość do podjęcia jakiegokolwiek działania.

Czasem uruchamia się w naszej głowie za późno i możemy mieć przez to problem. Dlatego należy określić swój  cel ,który pragniemy  osiągnąć. Każdy człowiek powinien znaleźć sposób na powstanie, wybudzenie się motywacji .Jest ich wiele -ja dzisiaj opiszę jeden , który w najbliższym czasie chcę przetestować. Mam lenia przyznaję się bez bicia szczególnie jak mam dużo rzeczy do zrobienia. Chcę z tym skończyć! Poczuć ,że zrobiłam wszystko co zaplanowałam i czerpać z tego satysfakcje. 





Jak się zmotywować? Nagraj filmik lub swój głos.Pewnie powiecie cooo? Tak!!! po prostu użyj kamerki w laptopie lub dyktafonu w telefonie. 

Masz mówić do siebie , powiedzieć o swoim celu, ,jaki on jest ważny i dlaczego chcesz go osiągnąć. Ile radości będzie ci sprawiało to jeśli go osiągniesz. Powiedz ,że dasz radę nie ważne na przeciwności losu bo jesteś twardą dziewczyną czy chłopakiem.

np:
Znów nie chcę mi się wstać.
Znów ten okropny autobus,pogoda,nauka.
Wstawaj!!!
To będzie dobry dzień. Dasz radę. Nie zapomnij o swoim celu!
Przecież chcesz być....itd.
uwzględnij ton głosu (niski,wysoki,smutny, wesoły) aby nie mówić monotonnie bo będzie nudno


Kiedy ogarnie was chwila zwątpienia po prostu posłuchajcie tego-rano przed wyjście m do pracy, przed nauką .Na pewno coś w was się obudzi i będziecie miały chęć do działania. Przypomnisz sobie o tym co ważne na etapie życia w ,którym jesteś.

To będzie twój głos - już nie powiesz ,że ktoś ci gdera nad uchem, wtrąca się w twoje życie.
To jest twoje życie -> twój cel i to właśnie od ciebie zależy czy zrobisz wszystko by go osiągnąć!


zdjęcia pochodza z internetu


A wy jakie macie sposoby na motywację?

Czytaj dalej

piątek, 26 września 2014

Wsuwki czy żabki?

Wsuwki i żabki każda z nas ma ich wiele. Przydają się do spinania np :koków, grzywki. Mają różną gamę wzorów i kolorów przez co nadają fryzurze ładnego wyglądu. Wpis banalny bo każda dziewczyna dbająca o włosy o tym wie ale tak dla przypomnienia. Co ja o nich myślę jeśli jesteście ciekawe przeczytajcie same.



Na pierwszy ostrzał idą wsuwki. Znienawidzone przeze mnie ,uwielbiane przez innych.


  • zniekształcają włosy,
  • łamią, kruszą  włos ,
  • wpinanie  je we włosy nie jest takie łatwe końcem wsuwki zadrapuje skórę głowy,
  • są ciężkie i czuje ich obecność na włosach,
  • czasem za długie przez co wystają tu i ówdzie psując fryzurę, a czasem za krótkie i nie spinają dokładnie  (musiałam mieć dwa rodzaje długości w zależności czy do koka , czy grzywki),
  • mam zawsze problem z tym ,że jedna wsuwka nie utrzyma mi grzywki muszę użyć dwóch i spiąć na krzyż,
  • ciężko je wyjąć z włosów- nie wiem jak bym się starała to i tak pociągnę i wyrwę sobie kilka włosów.
  • zawsze je gubiłam nie ważne czy była na włosach,a za chwile już jej nie było , czy spadła na podłogę i przepadła.


Żabki uwielbiane przez mnie w kolorze brązowym. Nie rozstaje się z nimi nigdy , mam w torebce , łazience ,pokoju , nawet zdarzy się że w kieszeni :)





  • nie niszczą ,nie łamią włosów ,
  • nie ma mowy o zniekształceniu włosa,
  • nie czuje bólu skóry głowy,
  • są lekkie i nawet jej nie czuje ,
  • do spięcia grzywki wystarczy jedna,
  • dobrze spina włosy,
  • łatwo ją wpiąć we włosy i odpiąć.


Podsumowując dawniej często na moich włosach gościły wsuwki (codziennie) bo chodzę po domu w kokach. Widać było jak włosy się kruszą, wypadają ,odkształcają się. Postanowiłam spróbować żabkami i to był strzał w 10. Kok się trzyma , grzywka też i nie ma mowy o zniszczonych włosach.

A wy co wolicie wsuwki czy żabki? Miłego dnia:)

Czytaj dalej

wtorek, 23 września 2014

Łupież pstry


Hej.Dzisiaj jak w temacie chcę napisać o łupieżu pstrym .Na pewno część z Was spotkała się z tym , a jeśli nie to przeczytajcie może kiedyś się przyda. 



Co to jest? 

Łupież pstry to powierzchniowe zakażenie naskórka. Jest to odmiana grzybicy skory,która wywołuje kontakt z drożdżakami gatunku PITYROSPORUM OVALE. 


Objawy: 
Takimi bardzo charakterystycznymi są żółtobrunatne zmiany , pojawiające się na klatce piersiowej, plecach, ramionach , karku, a nawet na skórze głowy. Jeśli mamy jasną karnacje to te plamki mają brązowawy kolor, natomiast przy opalonej , ciemniejszej skórze są one jasne ,nawet białe.Należy wspomnieć,że miejsca gdzie mamy plamy się nie da opalić.Wraz z plamami pojawia się świąd. 


Przyczyny: 
-nadmierne pocenie się, 
-noszenie nieprzewiewnej odzieży, 
-wizyty w solarium gdzie wcześniej łóżko nie zostało dokładnie odkażone, 
-korzystanie z publicznych kąpielisk, 
-używanie przyrządów higienicznych,z których korzystała zakażona osoba. 

Leczenie: 
Bez recepty są dostępne w aptece wszelakie maści przeciwgrzybiczne np.płyn Micetal, maść Clotrimazolum. Jeśli zmiany są duże należy skonsultować się z dermatologiem. 

Z doświadczenia Wam powiem ,że nie pomogły mi maści od dermatologa. W aptece pani poleciła min szampon Nizoral i to był strzał w 10. Podziałał zarówno na skórę głowy jak i na ciele. 

Jeśli zbagatelizujemy sprawę tego zakażenia na skórze głowy możemy zaobserwować wzmożone wypadanie włosów. 



Załączam zdjęcia znalezione w internecie: 









Spotkałyście się z łupieżem pstrym?

Czytaj dalej

niedziela, 21 września 2014

Kto chce kawałek ZEBRY?

Witajcie! Oczywiście chodzi tutaj o placka-bardzo łatwego i szybkiego. 
Korzystając dzisiaj z dobrego humoru i ciszy w domu upiekłam to:



 Składniki:
-5 jaj

-1,5 szklanki cukru

-3 szklanki mąki

-1 szklanka oleju

-3 łyżeczki proszku do pieczenia

-2 łyżki kakao
-aromat



Wykonanie:
Białka z cukrem ubij na sztywną pianę. Kiedy już to zrobisz do tego dodaj: żółtka, olej,mąkę,proszek do pieczenia i miksuj. Następnie powstałą masę podziel na pół(aby obie masy były w innych miskach). Następnie do jednej dodaj aromat (ja dodałam arakowy) zaledwie kilka kropel i miksuj lub po prostu zamieszaj łyżką. Do następnej masy dodaj kakao i zmiksuj -ważne byś odgarnęła łyżką masę z boków miski. 

Jeśli chcesz uzyskać ładne paseczki w placku ->nakładaj naprzemiennie tj. najpierw łyżka ciemnej a na nią łyżka jasnej i tak do skończenia masy.

Piecz 45 minut / 180 stopni. Pod koniec pieczenia w środek placka włóż wykałaczkę -jeśli będzie sucha to możesz już go wyciągnąć. Gotowe! Teraz tylko poczekaj do ostygnięcia i smacznego :)





Robiłyście tego placka ? A może dodajecie coś innego niż ja? Chętnie się dowiem i wypróbuje :)
Pozdrawiam




Czytaj dalej

wtorek, 16 września 2014

Maska PRO-LINE professional Silk& Regeneration












Co mówi producent : 

Nawilżająco-regenerująca maska do włosów jest kosmetykiem przeznaczonym do pielęgnacji włosów przesuszonych i zniszczonych. Dzięki zawartości protein jedwabiu oraz środków odżywczych pochodzenia roślinnego działa regenerująco na włosy , nawilża je i wygładza . Działa antyelektrostatycznie na włosy , ułatwiając ich układanie i rozczesywanie. 

Moja opinia:

Muszę przyznać,że producent mówi prawdę. 2 lata temu zrobiłam pasemka-włosy zrobiły się suche i wypadały garściami. Stosowanie tej maski nawilżyło je, były miękkie w dotyku, błyszczące, nie było problemu z rozczesywaniem czy układaniem. Nawet suche końce włosów ładnie się zregenerowały.  Muszę przyznać ,że kondycja moich włosów bardzo się poprawiła gdy ją stosowałam .

Opakowanie zawiera 1l dzięki czemu maska ponad rok mi służyła.Jest wygodne i nie ma problemu z wyciągnięciem maski..Konsystencja gęsta, łatwa w nakładaniu na włosy o kolorze żółtym.Zapach piękny czuć ananasa i brzoskwinie.Na pewno kupie ponownie. Można ją kupić w salonach fryzjerskich. 


Jeśli macie zniszczone włosy zachęcam do przetestowania.  Na pewno nie pożałujecie.

Znacie tę maskę ?
Czytaj dalej

czwartek, 4 września 2014

Peeling cukrowy

Peeling ciała to  bardzo prosty sposób na rozjaśnienie i wygładzenie skóry. Stosuje się go również aby usunąć martwy naskórek i pobudzić krążenie. Jest wiele rodzajów peelingów: kawowy, solny , a nawet można gotowe kupić w drogerii. Mi jednak przypadł do gustu peeling cukrowy robiony w domu. Tak i uwierzcie mi jest bardzo prosty do zrobienia . Dzięki temu sposobowi nie muszę tracić dużo pieniędzy , a efekt jest zadowalający.

Co będzie potrzebne :
-2 łyżki żelu pod prysznic bądź szamponu
-1 łyżka cukru i  mieszamy.

Jak robimy:
-najpierw trzeba zwilżyć ciało,
-peeling nakładamy okrężnymi ruchami i pocieramy należy jednak nie robić tego zbyt mocno bo może podrażnić skórę,
-następnie skórę  płuczemy wodą ,
-delikatnie osuszamy,
- i na koniec wmasuj w ciało balsam , masło.

Od razu po zastosowaniu można poczuć czystość , orzeźwienie i nawilżenie ciała.

Kiedy wykonać peeling:
-przed depilacją - drobinki cukru poruszą włoski i staną się one uniesione i sztywne,
-przed nałożeniem samoopalacza-peeling usunie martwy naskórek dzięki czemu samoopalacz będzie równomiernie działał,
-przed wykonaniem manicure , pedicure - usuwa zrogowacenie i zmiękcza naskórek,
-przed nałożeniem maseczki lub kosmetyków nawilżających-peeling usunie zanieczyszczenia i odblokuje pory co pozwoli na lepsze wchłanianie się kosmetyku.
                             


Peeling skóry głowy. Nie tylko nasze ciało potrzebuje peelingu ale również skóra głowy tz.skalp. Niezależnie od rodzaju włosów jest on potrzebny każdemu. Indywidualnie należy określić częstotliwość wykonania.

Jakie proporcje?- ja używam tak jak wyżej tylko zamiast żelu oczywiście szampon. W zwilżoną skórę wmasowuję te rozmieszane produkty. Peeling bardzo dobrze się wypłukuje cukier pod wpływem ciepłej wody rozpuszcza się . Nie ma potrzeby myc włosów jeszcze raz.

Jakie są plusy :
-zwalcza łupież,
- wzmacnia cebulki osłabione przez łupież,
-włosy stają się uniesione i puszyste,
-poprawia krążenie skóry głowy,
-włosy się mniej przetłuszczają.


A wy robicie peeling? Korzystacie z mojego sposobu czy drogeryjnych kosmetyków?



............................................................................................................................................................


Zapraszam do konkursu :



http://balbinaogryzek.blogspot.com/2014/09/konkurs-uporzadkuj-swoje-kosmetyki.html#more


Czytaj dalej

piątek, 29 sierpnia 2014

Składniki mineralne i witaminy ważne w pielęgnacji włosów.


Kondycja włosów i ich blask zależy od wielu czynników: nie tylko odpowiedniej pielęgnacji ale i właściwej diety. To co zjadamy dostaje się do naszych cebulek włosów i odżywia je od wewnątrz.Wiele składników mineralnych jak i witamin zawartych w produktach spożywczych są niezbędne dla naszej czupryny. Jeśli nie będziemy ich dostarczać ukażą się w organizmie niedobory.
Przecież nikt nie chce mieć słabych, cienkich, wypadających , rozdwojonych włosów.


Przyjrzyjmy się więc najpierw składnikom mineralnym -jakie problemy zauważymy gdy ich zabraknie 
(w nawiasie napisze kilka produktów ,w których  są zawarte):

  • cynk i selen: nadmierne przetłuszczanie się włosów,łupież ,swędzenie skory głowy                                                          (ryby, otręby,produkty zbożowe, produkty mleczne);
  • krzem: suche i matowe włosy, trudne w rozczesaniu i układaniu  ( kukurydza, jabłka, ziemniaki)
  • miedź i mangan:włosy wolno rosną i zaczynają siwiec  (soja , otręby, zielona herbata )
  • magnez; włosy wypadają ,a końcówki są rozdwojone (czekolada,pestki dyni, orzechy ,groch,banan)
  • wapń i żelazo: przesuszone i osłabione włosy (przetwory mleczne,orzechy ,rosliny strączkowe, żółtko jaj).



Teraz witaminy:


  • A - pomocna przy suchych i matowych włosach  ( wątroba,masło,marchew,pomidor)
  • E - nadaje blask i wzmocnienie włosów (oleje roślinne, orzechy, ryby) 
  • H - walczy z przetłuszczaniem włosów (warzywa strączkowe, kurze jaja).    

Ważną rolę odgrywa także woda ,której należy pić 2 litry dziennie.



Teraz tylko wystarczy właściwie komponować i uwzględniać w swojej diecie te produkty. Możemy spojrzeć na nasze włosy inaczej i znaleźć ich problem. Właściwa dieta doprowadzi do poprawy ich stanu.

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej

wtorek, 26 sierpnia 2014

Co zamiast kanapek do szkoły /pracy?

Niestety zbliżamy się do roku szkolnego , akademickiego.   Z czym kojarzą mi się studia?
Odpowiem wam : nie tyle z nauką co Z KANAPKAMI ! 

Tak dojeżdżam 30km na uczelnie i prawdę mówiąc spędzam tam całe dnie od 8:00-17:00 nie mówiąc już o autobusach. Przez ten czas moje śniadanie , obiad opiera się właśnie na kanapkach. Ileż można! Bez przesady ! Wiadomo jak każdego studenta nie stać mnie na codzienne dogodności w restauracjach.Powiedziałam dość! Od tego roku akademickiego postanawiam to zmienić.


Jakie są moje propozycje posiłku na uczelnie , do szkoły czy do pracy?

1. Naleśniki
Moją miłością są naleśniki. Uwielbiam je z serem czy konfiturą jabłkową. Najlepsze  zimne prosto    
z lodówki dlatego nie będzie problemu jak je zabiorę ze sobą.



2. Jogurt + musli lub zwykle płatki kukurydzane
Bardzo praktyczne rozwiązanie i na pewno każdy je lubi. Bardzo sycące ja zazwyczaj kupuję ten duży i jestem najedzona. Tylko nie zapomnijcie o łyżeczce- moja zawsze jest w torebce. 

 




3. Tosty
Myślę ,że to też dobra alternatywa jeśli lubicie je zimne.Ja lubię więc czemu nie? Można oczywiście kombinować z czym. Na internecie jest mnóstwo przepisów nawet na słodko.





4. Gofry
Są pyszne i na drugi dzień miękkie. Można je jeść z różnymi konfiturami , miodem, a do szkoły np: z jogurtem. Ja smaruje obficie konfiturą jednego gofra i przykładam drugi , a jak chcę zjeść to rozdzielam je i mam obydwa posmarowane.

                                                                                                           

                           
5.  A na przegryzkę :

- wafle ryżowe


- owoce : jabłko, banan, mandarynka, pomarańcz i warzywa pokrojone w słupki np: marchew, papryka.





Na pewno trzeba zainwestować w plastikowy pojemnik-jest dużo wygodniej mając go. Prawda zajmuję nieco więcej miejsca ale śniadanie nie jest zgniecione i co najważniejsze po jego otwarciu świeże i pachnące.


Macie inne propozycje na zastąpienie kanapek? - chętnie się dowiem i wypróbuje :)
Czytaj dalej

środa, 13 sierpnia 2014

OPRYSZCZKA -któż z nią nie ma problemu?

zdjęcie z internetu



Zdarza ci się taka sytuacja,że budzisz się rano i na ustach masz opryszczkę? 
Ja bardzo często-szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Niestety dopadła mnie także wczoraj.

Przyczyny :
-stres ,przemęczenie,
-choroba, obniżona odporność organizmu,
-menstruacja,
-niska lub wysoka temperatura,
-uraz, zabieg u dentysty.


Jak z nią walczę?  Oczywiście aptecznymi specyfikami.
Jak wiecie jest ich mnóstwo ale najlepiej sprawdzają się u mnie:
- żel Tonisan H,
- krem Herpex,
-miętowy sztyft do ust Lips Help.


Jeśli  mamy daleko do apteki lub preparat się skończył spróbujcie domowych sposobów.

1. Plaster cebuli przykładny na opryszczkę. Ma ona właściwości antybakteryjne i antywirusowe.
2.Plaster cytryny także nam pomoże . Ma właściwości odkażające i antyseptyczne.
3. Odrobina pasty do zębów na noc na chore miejsce. Pasta działa toksycznie na opryszczkę . 
Szczerze mówiąc często korzystam z tej metody.
4. Soda oczyszczona ,która łagodzi stany zapalne. Wystarczy wymieszać z kroplą wody i przyłożyć na chore miejsce.












Czytaj dalej

niedziela, 27 lipca 2014

Olejek łopianowy z czerwona papryką -recenzja

Witam dzisiaj recenzja znanego na pewno przez Was olejku.



Od producenta:
Naturalny olejek z korzenia łopianu wzmacnia strukturę włosów,odżywia ich cebulki,pobudza wzrost, zmniejsza łojotok. Działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo .Czerwona papryka pobudza mikrokrążenie skóry głowy,ułatwia wnikanie składników aktywnych oleju do korzeni włosów.Włosy są gęstsze
 i mocniejsze,lśniące i pełne życia.

Moja opinia:
Cóż szału nie ma niestety ,a liczyłam na efekt wow. Co prawda to moje  pierwsze podejście do olejowania włosów. Więc szukam dalej skutecznego oleju. Nakładany na głowę powoduje u mnie łupież. Natomiast na długość zachowuję się jak odżywka tzn. włosy są miękkie i łatwe do rozczesania. Nic więcej. Jedynymi plusami są  niska cena ,wygodne opakowanie, neutralny zapach. 
Ponownie go nie kupie , wolę zainwestować w lepszą odżywkę do włosów.

Używałyście ? Jakie efekty są u Was?





Czytaj dalej