sobota, 29 listopada 2014

Włosy,włosy ,długie włosy były czy są moim marzeniem?

Na większości włosowych blogów możemy zauważyć długie włosy włosomaniaczek, zdjęcia inspirujące długowłose. Na początku zachwycałam się także tymi włosami , ale po pewnym czasie już nie wchodziłam na posty blogerek  ,które przedstawiały takie włosy. Dlaczego?Bo zamiast być zmotywowaną to ja ciągle myślałam o  szybkim poroście i długości za wszelką cenę.
Hej nie tędy droga -koniec! Przecież półdługie włosy też są bardzo ładne !

Obcięłam włosy 6cm. Nie żałuję ani trochę . Czuję się w krótszych lepiej i co ważniejsze wygodniej na chwilę obecną. Robię małe kroczki by ten mój włosowy kryzys załagodzić. Pierwszym krokiem było ścięcie włosów ,a następny opiszę w najbliższym czasie.


Plusy półdługich włosów:
  • łatwiej o nie  zadbać 
  • łatwiej rozczesać
  • jest wygodnie
  • krócej schną
  • mimo ,że są krótsze i tak można zrobić z nich ciekawe fryzury
  • mniej się plączą.



Kto powiedział,że tylko długie włosy są atutem kobiety. Półdługie też a nawet te krótkie. Ważne jest to by posiadaczka takich włosów była z nich zadowolona i dobrze się w nich czuła. Półdługie ,zadbane, zdrowe włosy są ładniejsze od tych długich  z przerzedzonymi końcami i zapuszczanymi na siłę.

To mój punkt widzenia odnoszący się do moich włosów. Nie marze już o długich włosach ale zdrowych i gęstszych. Obecna długość bardzo mi odpowiada. Wiadomo kobieta zmienną jest może kiedyś zmienię zdanie :)

A wy jaką długość włosów wolicie?

10 komentarzy

  1. Ja zawsze marzylam o dluugich wlosach, udalo mi sie osiagnac cel ;-) zgadzam sie z toba, ze krotsze wlosy wymagaja mniej skomplikowanej pielegnacji, latwiej o nie zadbac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobra decyzja w sytuacji delikatnego osłabienia Twoich włosów:). Myślę, że przy odpowiedniej pielęgnacji będą rosły zdrowe i silne.
    Co do fryzur długich i krótkich uważam, że wbrew pozorom krótkie włosy wymagają równie dużo zabiegów, a nawet jeżeli chodzi o układanie znacznie więcej pracy pochłaniają.
    Pozdrawiam, Strudelka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się ze Strudelką, jak miałam króciutkie włosy to poświęcałam duużo więcej czasu na ich układanie. Choć pielęgnacja była mniej skomplikowana, bo zniszczone końce co miesiąc przycinałam. Ale zgadzam się, że lepsze zdrowe półdługie niż do pasa z końcami pourywanymi...a fe...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam bardzo długie włosy ale niestety były momentami utrapieniem. ;) Ciężkie, grube i potrzebowały cały czas konkretnego odżywiania. :D Teraz mam za ramiona i mimo to nadal wymagają pielęgnacji chociaż nie tak dużo jak wcześniej. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie lepiej sie czuje w dłuższych. Po niemal kazdym podcięciu czuje sie strasznie nieatrakcyjnie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację, ja też zapędziłam się i wiem, że muszę obciąć to co kiedyś zniszczyłam... ale idę w długość...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam poldlugie i takzr malymi kroczkami daze by osiahnac jeszcze kilka centymetrow.
    Zapraszam. Do mnie. Prostelubloczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. + im dłuższe włosy tym większą ilość kosmetyku trzeba zużyć.
    Akurat mam włosy półdługie i nie szaleje za długością a raczej za objętością. Śmiechu warte ale kiedy wczoraj koleżanka żartowała, że mnie sklonuje i wyrwała mi włos prawie się poryczałam. Po czym zaraz widząc, moją minę, odparła, że lepiej go wyrzuci, bo zaraz będę chciała go sobie dokleić super glue xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy od wielu lat nie schodzą poniżej pół metra długości. Po umyciu schną 4 godziny - spore utrudnienie przed planowanymi wyjściami. Mimo to nie chciałabym mieć krótszych włosów, wolę długie kudły :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .
Obserwujesz- daj znać w komentarzu.