piątek, 29 sierpnia 2014

Składniki mineralne i witaminy ważne w pielęgnacji włosów.


Kondycja włosów i ich blask zależy od wielu czynników: nie tylko odpowiedniej pielęgnacji ale i właściwej diety. To co zjadamy dostaje się do naszych cebulek włosów i odżywia je od wewnątrz.Wiele składników mineralnych jak i witamin zawartych w produktach spożywczych są niezbędne dla naszej czupryny. Jeśli nie będziemy ich dostarczać ukażą się w organizmie niedobory.
Przecież nikt nie chce mieć słabych, cienkich, wypadających , rozdwojonych włosów.


Przyjrzyjmy się więc najpierw składnikom mineralnym -jakie problemy zauważymy gdy ich zabraknie 
(w nawiasie napisze kilka produktów ,w których  są zawarte):

  • cynk i selen: nadmierne przetłuszczanie się włosów,łupież ,swędzenie skory głowy                                                          (ryby, otręby,produkty zbożowe, produkty mleczne);
  • krzem: suche i matowe włosy, trudne w rozczesaniu i układaniu  ( kukurydza, jabłka, ziemniaki)
  • miedź i mangan:włosy wolno rosną i zaczynają siwiec  (soja , otręby, zielona herbata )
  • magnez; włosy wypadają ,a końcówki są rozdwojone (czekolada,pestki dyni, orzechy ,groch,banan)
  • wapń i żelazo: przesuszone i osłabione włosy (przetwory mleczne,orzechy ,rosliny strączkowe, żółtko jaj).



Teraz witaminy:


  • A - pomocna przy suchych i matowych włosach  ( wątroba,masło,marchew,pomidor)
  • E - nadaje blask i wzmocnienie włosów (oleje roślinne, orzechy, ryby) 
  • H - walczy z przetłuszczaniem włosów (warzywa strączkowe, kurze jaja).    

Ważną rolę odgrywa także woda ,której należy pić 2 litry dziennie.



Teraz tylko wystarczy właściwie komponować i uwzględniać w swojej diecie te produkty. Możemy spojrzeć na nasze włosy inaczej i znaleźć ich problem. Właściwa dieta doprowadzi do poprawy ich stanu.

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej

wtorek, 26 sierpnia 2014

Co zamiast kanapek do szkoły /pracy?

Niestety zbliżamy się do roku szkolnego , akademickiego.   Z czym kojarzą mi się studia?
Odpowiem wam : nie tyle z nauką co Z KANAPKAMI ! 

Tak dojeżdżam 30km na uczelnie i prawdę mówiąc spędzam tam całe dnie od 8:00-17:00 nie mówiąc już o autobusach. Przez ten czas moje śniadanie , obiad opiera się właśnie na kanapkach. Ileż można! Bez przesady ! Wiadomo jak każdego studenta nie stać mnie na codzienne dogodności w restauracjach.Powiedziałam dość! Od tego roku akademickiego postanawiam to zmienić.


Jakie są moje propozycje posiłku na uczelnie , do szkoły czy do pracy?

1. Naleśniki
Moją miłością są naleśniki. Uwielbiam je z serem czy konfiturą jabłkową. Najlepsze  zimne prosto    
z lodówki dlatego nie będzie problemu jak je zabiorę ze sobą.



2. Jogurt + musli lub zwykle płatki kukurydzane
Bardzo praktyczne rozwiązanie i na pewno każdy je lubi. Bardzo sycące ja zazwyczaj kupuję ten duży i jestem najedzona. Tylko nie zapomnijcie o łyżeczce- moja zawsze jest w torebce. 

 




3. Tosty
Myślę ,że to też dobra alternatywa jeśli lubicie je zimne.Ja lubię więc czemu nie? Można oczywiście kombinować z czym. Na internecie jest mnóstwo przepisów nawet na słodko.





4. Gofry
Są pyszne i na drugi dzień miękkie. Można je jeść z różnymi konfiturami , miodem, a do szkoły np: z jogurtem. Ja smaruje obficie konfiturą jednego gofra i przykładam drugi , a jak chcę zjeść to rozdzielam je i mam obydwa posmarowane.

                                                                                                           

                           
5.  A na przegryzkę :

- wafle ryżowe


- owoce : jabłko, banan, mandarynka, pomarańcz i warzywa pokrojone w słupki np: marchew, papryka.





Na pewno trzeba zainwestować w plastikowy pojemnik-jest dużo wygodniej mając go. Prawda zajmuję nieco więcej miejsca ale śniadanie nie jest zgniecione i co najważniejsze po jego otwarciu świeże i pachnące.


Macie inne propozycje na zastąpienie kanapek? - chętnie się dowiem i wypróbuje :)
Czytaj dalej

środa, 13 sierpnia 2014

OPRYSZCZKA -któż z nią nie ma problemu?

zdjęcie z internetu



Zdarza ci się taka sytuacja,że budzisz się rano i na ustach masz opryszczkę? 
Ja bardzo często-szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Niestety dopadła mnie także wczoraj.

Przyczyny :
-stres ,przemęczenie,
-choroba, obniżona odporność organizmu,
-menstruacja,
-niska lub wysoka temperatura,
-uraz, zabieg u dentysty.


Jak z nią walczę?  Oczywiście aptecznymi specyfikami.
Jak wiecie jest ich mnóstwo ale najlepiej sprawdzają się u mnie:
- żel Tonisan H,
- krem Herpex,
-miętowy sztyft do ust Lips Help.


Jeśli  mamy daleko do apteki lub preparat się skończył spróbujcie domowych sposobów.

1. Plaster cebuli przykładny na opryszczkę. Ma ona właściwości antybakteryjne i antywirusowe.
2.Plaster cytryny także nam pomoże . Ma właściwości odkażające i antyseptyczne.
3. Odrobina pasty do zębów na noc na chore miejsce. Pasta działa toksycznie na opryszczkę . 
Szczerze mówiąc często korzystam z tej metody.
4. Soda oczyszczona ,która łagodzi stany zapalne. Wystarczy wymieszać z kroplą wody i przyłożyć na chore miejsce.












Czytaj dalej