sobota, 11 kwietnia 2015

Jak poszwa wpływa na nasze włosy i skórę?


Dawniej nie zwracałam uwagi na materiał poszwy. Była ona z kory(szorstka,sztywna). W tym okresie miałam problemy z twarzą ,ciągłe podrażnienie i nadmierna suchość. Włosy się niszczyły,końce rozdwajały- już po miesiącu nadawały się do ścięcia. Przyjrzałam się dokładnie mojej pielęgnacji, zmiana  kosmetyków nie pomogła ,a problem rósł.


W secondhandzie znalazłam poszewkę, pościel- miękką, śliską, miłą w dotyku- to był idealny, dziwny materiał atłas lub satyna. Z ciekawości wzięłam wypróbować i to był strzał w 10!


Efekty:
  • twarz
Tutaj zauważyłam najszybciej poprawę. Już po kilku dniach zaczerwienienia zniknęły i nie pojawiły się. Brak również otarć, małych ranek. Nie wstaję z odciśniętą twarzą pełną kropek  jak w poszwie z kory.
  • skóra na całym ciele
 Po nabalsamowaniu ciała wieczorem ,gdy wstaję rano skóra jest gładziutka.Tutaj również brak otarć , ranek ,nadmiernej suchości.
  • włosy
Wszędzie na blogach włosowych można przeczytać ,że włosy do snu trzeba wiązać. Przy tej poszewce to jest niekonieczne. Nie zauważyłam zniszczonych włosów, a co najważniejsze moje końcówki są w świetnej formie. Dawniej co miesiąc potrzebowałam skrócenia końców teraz mogę robić to co pół roku.

Uwielbiam ten materiał ,lubię po ciężkim dniu wskoczyć do mięciutkiej pościeli <3


Materiał ten jest bardzo efektowny,elegancki ,zmysłowy, romantyczny - często w filmach możemy go zauważyć.


Jakieś minusy?
Poszwa może spadać z łóżka ale da to się opanować, lekko się mnie, nie nadaje się na zimę dla zmarzluchów gdyż ma cienki materiał.

A Wy kochane z jaki materiał poszwy preferujecie?
Miłej Soboty. Całuję :*

PS: Nie wiem jak u Was w miejscu zamieszkania ale u mnie zamiennie się używa poszwa i pościel.

23 komentarze

  1. Muszę się zaopatrzyć w taką pościel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi w sumie wszystko jedno ale tez bym chciala taka sliska poszewke:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zimą używam takie cieplejsze i miłe w dotyku a latem lubię te dające uczucie chłodu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://buziak1999.pinger.pl/ swietny i bardzo ciekawy wpis :) muszę zmienić moją poszwę teraz :P hihi

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też zamiennie się używa obu pojęć ;) nigdy nie zastanawiałam się na czym śpię, ale teraz wiem, że warto o tym pomyśleć ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja strasznie strasznie nie lubie takich sliskich materialow :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy blog :D obserwuje :) zapraszam do mnie : http:silownia-swiatynia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio kupiłam tego typu pościel, ale zupełnie się nie sprawdziła w moim przypadku. Irytuje mnie jej ślizganie się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podobają takie materiały, jeśli chodzi o pościel :) Chociaż nigdy takiej nie miałam. Nie wiedziałam, że ma to wpływ na kondycję skóry czy włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurde! serio? muszę spróbować, ale nie wiem czy przekonam się do takiego śliskiego materiału :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku może spadać z łóżka, ja już się przyzwyczaiłam do materiału i nie mam z tym problemu

      Usuń
  11. Niestety nie znam się na materiałach :) Mam chyba taką zwykła ale bardzo dobrze mi się pod nią śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W zasadzie nie spodziewalam się takich efektów:) Osobiście lubie bawełne. pozdrowienia i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie spałam nigdy na takiej pościeli :) ale na pewno jest przyjemnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chyba wolę takie bardziej "przytulne" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna poszwa <3 Obserwuje z przyjemnością :)
    http://kosmetykofanki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety nie przepadam za tego typu pościelą..

    OdpowiedzUsuń
  17. Zmieniłam poszewkę na poduszkę na satynową już chwilę temu i też mam pozytywne odczucia:) Przede wszystkim nie mam rano odbitki z pościeli na policzku:)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ciekawy post:) u mnie też chyba czas na zmiany;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bardziej skupiam się na walorach estetycznych, u mnie musi być ciekawa grafika (?) na pościeli niż wygoda, ale nie miałam problemów nigdy z materiałem, zawsze mam milutką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie pomyślałam, że pościel może mieć tak wiele wspólnego z kondycją mojej skóry czy włosów. Fajnie, że o tym piszesz. Ja nie znoszę pościeli z kory, wszystko mnie gryzie, drapie brrr, kiedyś miałam taką atłasową i uwielbiałam w niej spać! Niestety mąż nie przepada i muszę się zadowalać satyną bawełnianą :D...ale to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .
Obserwujesz- daj znać w komentarzu.