wtorek, 7 kwietnia 2015

''Wiosenne plany'' - Kwiecień w słowach

Moje życie od jakiegoś czasu składa się z planów.   Mój plan na życie - NIE PRZESPAĆ GO.
Zawsze na nowy miesiąc obmyślam rzeczy ,które muszę wykonać. Jedne robię z większym zapałem inne nie. Moją wredną naturą jest przekładanie planów, przekładanie życia na jutro.  Zawsze jednak staram się jak mogę. Wiosna to czas wielkich zmian w życiu każdego człowieka. Rodzą się nowe cele, marzenia, plany. Szukam supermocy do realizowania ich :)



Plany do zrealizowania na wiosenne miesiące kwiecień i maj:

1.Wszystko robić na czas, przestać odkładać rzeczy na później.
2. Zapisać się i zacząć wreszcie robić prawo jazdy.
Odkładam ,odkładam bo się boję. Właściwe nie wiem czy się nadaję jakoś nie wyobrażam siebie jako kierowcę ale jak nie spróbuje to się nie dowiem.
3. Dieta- planuję zapisywać co jadłam w danym dniu, ograniczyć słodycze , pić dużo wody.
4. Sport-  w domu wykonywać ćwiczenia, zacząć biegać, odkurzyć rower po zimie, nauczyć się jeździć na rolkach.
5.Kupić aparat.
6.Wziąć się za angielski- przypomnieć słówka z matury, głównie zająć się mówieniem.
7. Sprzątnąć laptop bo mam masę niepotrzebnych rzeczy w nim.
9. Upiec ciasteczka Pieguski.
10. Spotkać się z koleżankami z gimnazjum.
11. Zrobić porządek z ubraniami.
12. Pojechać chociaż na jeden dzień w góry.
13. Pojechać do Warszawy.
14. Kupić skarbonkę i zacząć oszczędzać.


Kochane mam do Was pytanie jak przełamać się i zacząć mówić po angielsku? Macie jakieś wskazówki?


Jest to pierwszy post w ramach projektu u Różowej Klary:


Pozdrawiam :)

32 komentarze

  1. kochana, jak upieczesz pieguski, to podziel się przepisem. :). mam niedługo urodziny, więc może sprawię sobie taki mały prezent i też je upiekę. :*.
    a co do skarbonki - przyłączam się do tego postanowienia. tyle już to planuje, ale jakoś nigdy po drodze kupić mi skarbonkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,że podzielę się przepisem jak je tylko zrobię :*

      Usuń
  2. Super wpis :) może zacznij od malutkich kroczków ? Postaraj się oglądania dużo filmów właśnie angielskich.Wierze,że dasz rade :) Bardzo fajny wpis.Zapraszam do mnie http://buziak1999.pinger.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam odwiedzić na YT kanał " Polish polyglot ".
    Kobita zna wiele języków i doradza jak właśnie przełamać się w mówieniu w danym języku :)
    U mnie podziałało śpiewanie różnych piosenek (szczególnie parodii) oraz prawie codzienna rozmowa z siostrą po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wytrwałości w realizacji planów :)

    Obserwuje zapraszam w wolnej chwili
    ---------------------------------------------------
    http://todoarmo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ambitne plany, będę trzymać kciuki za ich powodzenie.

    MNie do używania angielskiego zmotywował przymus :P jak musiałam już mówić to mówiłam i nawet się rozkręciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) ,tak najlepszy jest przymus nic tak jak on nie pomaga w realizacji planów

      Usuń
  6. Kilka punktów pokrywa się z moimi :) np. 1,3,4,6

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też miałam problem z mówieniem po angielsku. Doszło do tego, że były 3 dni do matury ustnej, a ja się bałam odezwać w tym języku. Z pomocą przyszedł mi chłopak. Wiele było płaczu na początku, że nie, ja nie będę mówić, nie potrzebuję tej matury i temu podobnych. Ale siedział ze mną, motywował, podpowiadał, jakich wyrażeń użyć, chwalił moje postępy i jakoś tak razem przerobiliśmy kilka arkuszy z internetu. Matura na 70% zdana, a bez niego to podejrzewam, że bym nie zdała.

    Więc radzę Ci, znajdź kogoś, komu ufasz, kto nie wyśmieje Twoich błędów językowych (ja się tego bardzo bałam) i po prostu mów, mów i jeszcze raz mów. U mnie podziałało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam właśnie taką osobę tylko bram mi odwagi

      Usuń
  8. Ambitnie, powodzenia! Ja robię taki plan co miesiąc juz od dłuższego czasu i muszę przyznać, że jest w zapisaniu planów coś magicznego...czuję się jakby bardziej zobowiązana, żeby ich przestrzegać:)
    Powtarzanie angielskiego - to akurat przewija się u mnie co miesiąc i niestety niewiele z tym robię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie obiecuje już sobie od dłuższego czasu i muszę coś zrobić w tym kierunku :)

      Usuń
  9. co do terminowości, u mnie planuję post - jak zarządzać własnym czasem, ponieważ mam troszkę w tym doświadczenia ;)

    womans-point-of-view.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to super , będę zaglądać do Ciebie :)

      Usuń
  10. Planowanie to podstawa, wykonanie - sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia :)
    Też chciałabym przełamać się w angielskim. Nie mam zdolności do języków. Jeszcze zagranicą porozumiem się kulawym angielskim (mimo,że teoretycznie mam dobry poziom umiejętności),czasem nawet się rozkręcę i pogadam chwilę z obcokrajowcem,prostymi słowami to prostymi,ale jakoś się wtedy przestaję denerwować.
    Za to w szkole jest okropnie. Zaczyna mnie trząść jak mam czytać,zarówno po angielsku jak i po niemiecku.
    Wiem,że nie potrafię i to mnie nakręca.
    To był też jeden z powodów dla których zrezygnowałam z dobrej szkoły językowej. Dzisiaj przygotowywałabym się już do certyfikatu, a tak to tkwię na jakimś dziwnym poziomie.
    Po prostu nie chciałam mówić w grupie obcych ludzi,a do tego były tam co pół roku egzaminy i te ustne przez to jak mnie stresowały sprawiały,że zapominałam najprostszych zwrotów co w połączeniu z beznadziejną wymową dawało efekt zdawania z ustnego na żyda,bo w końcu płacę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie powtarzam słownictwo ,a potem zapisuję się na korepetycji z speakingu -śmiesznie to brzmi ale innego wyjścia nie widzę

      Usuń
  12. Aby zacząć mówić w jakimś języku może warto zapisać się na kurs albo kupić kurs z płytą, gdzie będziesz powtarzać wymowę za kimś. Dodatkowo fajnie próbować porozmawiać z kimś kto język zna. Najważniejsza zasada nie bać się popełniać błędów i mówić. Lepiej mówić na zasadzie "kali widzieć kali zjeść", niż wcale ;)! Powodzenia z realizacją planów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie miałam na angielskim powiedziane w liceum ,że że jak się nie umie mówić to lepiej wcale tego nie robić i dlatego teraz nie mogę się przestawić :( (taka beznadziejna nauczycielka)

      Usuń
    2. Nie bój się mówić. Na prawdę strach nas ogranicza, gdy przestajemy się bać wszystko przychodzi łatwiej ;).

      Dziękuje za komentarze. Niestety tam gdzie je zostawiłaś to stary blog. Nowy znajdziesz pod adresem SlimSizeMe.pl (Z góry przepraszam za link)

      Usuń
  13. Wiele Twoich postanowień mogłabym wpisać na swoją listę, też zawsze odkładam różne sprawy na później ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia w realizacji planów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepszym postanowieniem sa piguski! Bezapelacyjnie :D

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .
Obserwujesz- daj znać w komentarzu.