piątek, 11 listopada 2016

Przyjaźń damsko-męska. Czy naprawdę istnieje ?


Obiecuje Ci miłość dozgonną. Kocham Cię. Ty jesteś najważniejsza, ta najpiękniejsza - słyszysz codzień. Kochasz go. Jesteś mu wierna. Nie widzisz świata poza nim.
A za chwile dzwoni do niego ta druga - przyjaciółka...
I czar pryska.
Złość, zazdrość i w głowie wiele myśli. Ta druga. Przyjaciółka.
Czy można mieć przyjaciółkę, mając dziewczynę? Czy to ma sens? Czy to jest fair?
Z perspektywy mężczyzny- To tylko przyjaciółka nic więcej. Zawdzięczam jej dużo, jest dla mnie ważna.
Z perspektywy kobiety- No właśnie. Lepiej żebym jej nie spotkała. Gotuje się we mnie jak słyszę słowo przyjaciółka. Nie uznaję kogoś takiego. To ta druga. To do niej pojedzie- porozmawia, wygada się, a nawet wypłacze gdy jest źle. Jakby było mało, to też działa obustronnie. 
Nie mów mi ,że Ci nie ufam. Ufam ,ale ..... serce mi pęka jak jesteś z nią. Nie rób mi tego...
Przyjaźń damsko -męska- NIE


Poznajesz go pewnego dnia. Po dłuższej chwili stwierdzacie,że dużo Was łączy. Wspólne zainteresowania, pasje,a nawet smaki. Zastrzegacie sobie obustronnie ,że to tylko przyjaźń. Zaprasza Cię do kina. Ty w rewanżu na kawę. Miłe spotkania, zwierzenia. Wasza relacja się pogłębia. Jesteś pewna ,że widzisz w nim tylko przyjaciela. Wierzysz,że tak jest i z jego strony. Któregoś dnia poznajesz chłopaka,zakochujesz się w nim.Opowiadasz o tej cudownej nowinie przyjacielowi, a on zamiast się cieszyć reaguje smutkiem. Nagle sytuacja robi się niezręczna. Niedługo później kontakt z jego strony zanika.
Czy oby na pewno to przyjaźń? ... NIE




To jak z tą przyjaźnią? Istnieje ,czy nie?  Pyta jedna z moich czytelniczek. 

Myślę,że istnieje pomiędzy dwojgiem wolnych ludzi, którzy nie są w  żadnym związku. Żadna ze stron nie cierpi, nie jest nikomu przykro, nie ma zazdrości. Człowiek oczekuje zainteresowania, bliskości, pociechy. Wyjścia od czasu do czasu . Po prostu trzeba żyć, a nie bytować w domu. Razem raźniej, milej. Czemu nie? Czemu nie spróbować? Może z biegiem czasu zrodzi się uczucie.Cudowna miłość. Dla niej warto zaryzykować. TAK

Problemem jest związek i trzecia osoba, przyjaciel, przyjaciółka. Mamy partnera życiowego, spędzamy z nim czas ,możemy się wyżalić,  poczuć bezpiecznie.Więc po co ta trzecia osoba? Pytam? Ja nie wiem. Żaden inny mężczyzna prócz mojego chłopaka w moim życiu nie istnieje. Nie ma miejsca w moim serduchu na przyjaciela. Tego się trzymam.


Macie przyjaciela, przyjaciółkę? Jeśli tak, to jesteście w związku czy nie?
Chętnie poznam Waszą opinię na ten temat.

16 komentarzy

  1. Kochana problem jest wtedy gdy ta przyjaciółka ingeruje w Wasze życie.Uważam tak jak Ty :) Po co przyjaciel jak ma się kochającego chłopaka ? Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój mąż jest najlepszym przyjacielem dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Tak powinno być, nie inaczej ;)

      Usuń
  3. Dla mnie mój narzeczony jest najlepszym przyjacielem, mogę mu powiedzieć o wszystkim <3

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadam się z Tobą! :)
    super blog :)
    zapraszam do siebie, zaobserwuj mój blog - odwdzięcze się :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko stwierdzić. Myślę, że takie relacje zawsze podszyte są jakąś cząstką erotyzmu.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam jednego przyjaciela i to prawdziwa przyjaźń damsko-męska :) Ale rzadko się takowa zdarza. My akrat mamy szczęście,że mamy siebie. Mój narzeczony to jego kuzyn, więc nie ma żadnych zazdrości, niejasności i problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety nie mam przyjaciela męskiego, ale może to się kiedyś zmieni

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz już nie mam, ale kiedyś uważałam, że taka przyjaźń jak najbardziej jest możliwa. Cóż...

    OdpowiedzUsuń
  9. Problem gdy Ukochany chce naglę być TYLKO Twoim przyjacielem... Podtrzymać znajomość, bo przecież "tyle Was łączy i szkoda zaprzepaścić to wszystko", ale jak żyć w tak "toksycznej?" przyjaźni? Trudny temat poruszyłaś, ale jakże ważny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mąż to mój najlepszy przyjaciel, a reszta to ewentualnie dobrzy znajomi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wierzę w przyjaźń damsko - męską, sama takiej doświadczam :) zostaję tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też wierzę w taką przyjaźń:) sama mam takie osoby ale jest pewna granica której nie potrafię sobie wyobrazić by przekroczyć

    OdpowiedzUsuń
  13. taka przyjaźn jest bardzo fajna pod warunkiem, że w łóżku też są relacje przyjacielskie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .
Obserwujesz- daj znać w komentarzu.