niedziela, 11 czerwca 2017

,,Potęga podświadomości''- Joseph Murphy. Czy warto przeczytać?- zdecyduj sam.

Cześć Kochani ;*
Jak widzicie po moich tekstach na blogu interesuje się rozwojem osobistym. Szukam inspiracji, motywacji do życia, do codzienności. Ta właśnie książka była pretekstem do zakupu. Czy mi się podobała? Czy polecam Ci ją przeczytać? Zapraszam dziś na recenzję.


,,Potęga podświadomości'' to książka, o tym jak ważna jest zmiana myślenia. Ta przemiana opiera się na podświadomości i prowadzi do pozytywnego postrzegania świata, zaakceptowania i znalezienia odwagi w sobie, a to z kolei prowadzi do osiągnięcia obranego przez siebie celu. Sukcesem w spełnieniu marzeń, zmianie pozycji społecznej, uzyskaniu zdrowia jest codziennie powtarzana modlitwa. Tak, właśnie modlitwa, mająca na celu wmawianie sobie pewnych rzeczy. Dzięki codziennemu zwyczajowi powtarzania jej mamy uwierzyć w sukces ,a później urzeczywistnić go.

Murphy przekonuje, że wszystko jest w naszych rękach. Nasz los zależy tylko od nas. W swojej publikacji odwołuje się do Boga i Biblii, by pokazać, że wszystko co się dzieje dookoła jest wynikiem naszej wiary i siły, którą kierujemy do podświadomości. W książce znajdziesz rozdziały o uzdrowieniu własnego siebie, o dążeniu do bogactwa, znalezienia idealnego męża, o zawiści i zazdrości, a każdy fragment zawiera przykładową modlitwę, która pomoże Ci w osiągnięciu tego. 



Początkowe strony książki mogą Cię zniechęcić. Autor  zachwala swoje dzieło,  przybiera rolę egoisty, który jest pewien, że jego książka i jego wskazówki są najlepsze. W dalszej jednak części możesz znaleźć coś dla siebie. Autor dostarcza dużo motywacji czytelnikowi, namawia do pozytywnego myślenia, odrzucenia negatywnych myśli. Skłania do walki o lepsze jutro. Wskazuje błędy, wytyka zachowania, które utrudniają realizacje celu.W książce natkniesz się również na wiele inspirujących cytatów, fragmentów, które skłonią Cię do przemyśleń na temat życia. 

Jak jest ze mną? Czy stosuję tę cudowną modlitwę?
Nie, nie stosuje. To nie dla mnie. Książka owszem wywarła na mnie duże wrażenie. Dostarczyła motywacji, skłoniła do przemyśleń, ale nie wierzę, że taka modlitwa działa cuda.

W co wierzę? Na pewno w pozytywne myślenie. Wierzę również w przyciąganie dobrych rzeczy, jeśli o nich myślimy. I tu nie chodzi o kilkuzdaniowe powtarzanie słowa modlitwy, ale w moim przypadku gwarancją spełnienia wyznaczonych celów jest spisanie ich na kartce. Spisuje rzeczy, które chcę kupić, spisuję marzenia, które chcę spełnić. Piszę, rysuję je w moim plannerze, aby je mieć często przy sobie. Moją gwarancją sukcesu jest pozytywne myślenie o nich. Często patrzę na listę, która przybliża mnie w osiągnięciu celu, wyobrażam sobie siebie gdy już go osiągnę. 


A jaki jest Twój sposób na sukces? 
Czytałaś/eś ,,Potęgę podświadomości''? 
Jaka jest Twoja opinia na jej temat?

34 komentarze

  1. Nie czytałam, ale bardzo chętnie kupię i zajrzę do niej w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam to jeszcze w gimnazjum. Powiedziałam o niej nauczycielce polskiego i powiedziała mi, że to w gruncie rzeczy pozycja o manipulowaniu ludźmi XD I właśnie tam nie o czystą modlitwę chyba chodziło - nie o taką do Boga. A o siłę woli, wg. której gdy powtórzysz coś tysiąc razy - to się stanie. Dla mnie to zbyt mistyczne podejście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę i muszę przyznać, ze znalazłam w niej wiele cennych dla siebie wskazówek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wierzę w pozytywne myślenie i prawo przyciągania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i też pisałam już kiedyś o niej na blogu. Książka daje do myślenia. Ciekawa jest w niej też interpretacja cytatów biblijnych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, zatem życzę Ci powodzenia w realizacji tych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka "modlitwa" to nie jest stricte modlitwa. To trochę tak jakby zapożyczone z buddyjskiej medytacji "Metta". Polecam. Działa to na zasadzie wzbudzaniu w sobie pozytywnych emocji w rezultacie czego w końcu stają się one naszą normą

    OdpowiedzUsuń
  8. Great post :)
    http://angolodellamisantropia.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam ją kilka dobrych lat temu :) Oj u mnie ciężko z pozytywnym myśleniem :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety jakoś nie potrafię zmienić myślenia po przeczytaniu książki :/ Ogólnie takie zmiany są trudne. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam sie na pewno ze wszystko jest w naszych rekach
    co do boga i modlitwy to juz niekoniecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Lovely post dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię:D czytałam z zapartym tchem;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przezde wszystkim wierzę w pozytywne myślenie, ale dowiedzieć się czegoś więcej o podświadomości - czemu nie? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie napisana opinia, bardzo kompetentnie i z szerokim doborem słów. Nigdy nie interesowałam się takim gatunkiem, ale dzięki Tobie jeśli tylko natkę się na nią z przyjemnością przeczytam.

    Pozdrawiam mojpowodbyoddychac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja myślę, że coś w tym jest. Często o czymś intensywnie myślę i sobie to wyobrażam, a potem to się urzeczywistnienia. Książka jest naprawdę niezła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj dawno temu czytałam ją, wywarła na mnie duże wrażenie tak samo jak "sekret" ...
    Teraz mam inną bardziej inspirującą książkę która mnie prowadzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytanie ksiazek to "nie mój klimat" ale podeśle siostrze bo ona to uwielbia haha

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tego typu książki i z przyjemnością po nią sięgnę :))
    Udanego długiego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam, ale wielokrotnie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam mieszane uczucia co do takich poradników, ale zwykle wybieram dla siebie to co mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta książka zapowiada się nieźle,poszukam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Very interesting post! Thanks for sharing! 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przypominam sobie, abym czytała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie czytam tego typu książek . Moim mottem życiowym jest: Wierz że masz a będziesz miał :-) Pozytywne myślenie to podstawa i wtedy wszystko łatwiej przychodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dostałam tę książkę na 18 urodziny z dopiskiem "niech ta książka sprawi, że uwierzysz w siebie". Podeszłam do niej bardzo optymistycznie i niestety równie bardzo się zawiodłam. Nie dotrwałam niestety do końca, ale przez mniej więcej połowę wyniosłam tyle, że jak będę się odpowiednio długo modlić, to przestanie mnie boleć głowa i nagle zacznę odnosić sukcesy. Zdecydowanie nie polecam jej nikomu, choć na pewno jest spora grupa ludzi, którym ta książka bardzo przypadła do gustu. Ja jednak w kwestii "potęgi podświadomości" wolę bardziej psychologiczne, niż teologiczne podejście. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oh very interesting book darling
    xx

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka wydaje się ciekawa, ale to jednak nie dla mnie. Dużo większy wpływ wywierają na mnie książki cybernetyków. Recenzja ciekawa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś chyba miałam ją w rękach, każdy znajdzie coś dla siebie. Raczej nie czytam takich książek, ale na urlopie, gdzie człowiek nigdzie się nie spieszy i praca nie goni można zagłębić się w podobnej lekturze.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam z trzy książki tego typu, jdna była ok, dwie średni. Ciekawa jestem jak ta by mi się spodobała.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  32. amazing post dear :)
    happy Monday !

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakiś czas temu dostałam tą książkę od przyjaciela. Był nią zafascynowany! Natomiast ja po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów odłożyłam ją na parapet i więcej po nią nie sięgnęłam. Według mnie w życiu jest coś więcej niż uparte powtarzanie "Jestem najlepszy, zdobędę to." Sytuacje życiowe, zakręty, wszystko to, czego nie da się przewidzieć i niespodziewanie może zaprowadzić nas w zupełnie odmienną podroż od tej początkowej, tak upragnionej. Zdecydowanie wyznaję zasadę żyj z wiatrem i zobaczmy, gdzie poniesie! A nad tym wszystkim czuwa Bóg i mój własny rozsądek ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .
Obserwujesz- daj znać w komentarzu.